Przyjechałem do Bielska w 2025 i 2026 roku – trzykrotnie – po kilkunastoletniej przerwie. Wcześniejsze pobyty ograniczały się do załatwiania spraw służbowych, przez co niewiele czasu pozostawało na spacery. Teraz wszystkie dni były słoneczne, więc nic nie przeszkadzało w zwiedzaniu miasta. Muszę przyznać, że wypiękniało. Chodziłem po całym Śródmieściu, obejmującym nie tylko Centrum, ale również Górne i Dolne Przedmieście. Z przyjemnością oglądałem m.in. liczne odnowione kamienice secesyjne, zabytkowe wille i okolice Rynku. Wymienię tylko niektóre z atrakcji: Zamek Sułkowskich, starówkę, katedrę św. Mikołaja, Studio Filmów Rysunkowych, dworzec kolejowy, ratusz, hotel President, Teatr Polski oraz plac Wojska Polskiego.